W marcu 2026 roku światowy rynek fotowoltaiki odnotował bezprecedensowy wzrost eksportu chińskich komponentów słonecznych. Według danych brytyjskiego think-tanku Ember, wolumen wysłanych wafli krzemowych, ogniw i modułów PV osiągnął aż 68 GW – to dwukrotnie więcej niż w lutym 2026 roku i o połowę więcej niż poprzedni rekord z sierpnia 2025 roku. Głównymi przyczynami tego skoku są wycofanie 9-procentowej ulgi eksportowej w Chinach oraz globalny wzrost cen ropy i gazu po amerykańskim ataku na Iran.
Wycofanie preferencji podatkowych, które weszło w życie z początkiem kwietnia 2026 roku, skłoniło chińskich producentów do maksymalnego przyspieszenia wysyłek w marcu, by uniknąć wyższych kosztów. Dodatkowo, rosnące ceny paliw kopalnych – ropa Brent przekroczyła w marcu 120 dolarów za baryłkę – sprawiły, że inwestorzy i gospodarstwa domowe na całym świecie masowo zwracają się ku energii słonecznej. Jak zauważa Euan Graham z Ember: „Fotowoltaika stała się już motorem napędowym globalnej gospodarki, a obecne szoki cenowe jeszcze bardziej ją nakręcają”.
Rekordowy import z Chin odnotowano w 50 krajach, a w kolejnych 60 był to najlepszy wynik od pół roku. W Europie szczególnie wyróżniają się Francja, Włochy i Polska. Polski import modułów PV osiągnął w marcu około 0,75 GW – to o 0,1 GW więcej niż poprzedni rekord ze stycznia 2024 roku. Dla porównania, Holandia – największy europejski importer – przyjęła w marcu 2026 roku moduły o mocy 3,5 GW, co jest wynikiem niższym od rekordu z marca 2023 roku (5,8 GW). W Polsce, gdzie w 2025 roku zainstalowano łącznie około 4,5 GW nowych mocy PV, marcowy import stanowi znaczący krok w kierunku realizacji celów Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu.
Jednak to nie Europa odpowiada za największy wzrost. Eksport chińskich komponentów do Afryki wzrósł w marcu o 176% – do poziomu 10 GW, a do pozostałych krajów Azji – do 39 GW. Coraz więcej państw afrykańskich i azjatyckich buduje własne linie montażowe, co potwierdza trend przesuwania się w górę łańcucha dostaw. Przykładem może być Nigeria, która w 2025 roku uruchomiła pierwszą fabrykę modułów PV o mocy 1 GW rocznie.
W kontekście polskiego rynku warto podkreślić, że rosnący import chińskich paneli może wpłynąć na dalszy spadek cen instalacji dla gospodarstw domowych i firm. Obecnie średni koszt instalacji PV w Polsce wynosi około 4,5–5,5 tys. zł za kWp, a dostępność tanich modułów z Chin może obniżyć tę wartość nawet o 10–15% w perspektywie najbliższych miesięcy. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że nadmierne uzależnienie od importu może być ryzykowne w przypadku zakłóceń w łańcuchach dostaw – dlatego Polska powinna rozwijać własne zdolności produkcyjne, np. w ramach inicjatyw takich jak Farmy pv.
Podsumowując, marcowy rekord chińskiego eksportu PV to efekt splotu czynników: zmian regulacyjnych w Chinach, kryzysu paliwowego i rosnącego globalnego popytu na odnawialne źródła energii. Dla Polski to sygnał, że fotowoltaika pozostaje kluczowym narzędziem w walce z wysokimi cenami energii i emisjami CO2, ale wymaga też strategicznego myślenia o bezpieczeństwie dostaw.
Foto: images.pexels.com




