W środę 20 maja 2026 roku, tuż przed godziną 12:00, polski system energetyczny odnotował historyczny moment. Elektrownie fotowoltaiczne osiągnęły wówczas moc 14 565 MW, co jest najwyższym wynikiem w historii krajowej energetyki słonecznej. W tym samym czasie zapotrzebowanie na energię w kraju wynosiło 19 609 MW, a nadwyżki w wysokości 3400 MW trafiły na eksport. Operator sieci, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, zapewnia, że system pracował stabilnie.
Z danych PSE wynika, że na początku marca 2026 roku łączna zainstalowana moc fotowoltaiki w Polsce wynosiła 26 484 MW. Z kolei według Agencji Rynku Energii, na koniec marca było to 26 338 MW, co oznacza przyrost o 4225 MW w ciągu 12 miesięcy. Co ciekawe, dynamika wzrostu utrzymuje się na podobnym poziomie od kilku lat, ale zmienia się struktura nowych instalacji. Coraz mniejszy udział mają mikroinstalacje prosumenckie, a dominującą rolę przejmują duże, naziemne farmy fotowoltaiczne.
Fotowoltaika stanowi już istotny element krajowego miksu energetycznego. W marcu 2026 roku jej udział w produkcji energii elektrycznej wyniósł 12,3 proc., co przełożyło się na 2,09 TWh wygenerowanej energii. Dla porównania, elektrownie wiatrowe w tym samym okresie wyprodukowały 15,8 proc. energii, a gazowe – 12,8 proc. Wciąż najwięcej energii pochodzi z węgla kamiennego (33,9 proc.) i brunatnego (17,2 proc.). Łączna moc wszystkich OZE w Polsce na koniec marca wynosiła 39 678 MW, z czego najwięcej przypada właśnie na fotowoltaikę oraz wiatraki (10 853 MW).
Mimo rekordu, eksperci zwracają uwagę na narastający problem. Produkcja z fotowoltaiki mogłaby być jeszcze wyższa, gdyby nie coraz częstsze wyłączenia instalacji zlecane przez PSE. Operator decyduje się na tzw. nierynkowe redysponowanie, gdy nie jest w stanie inaczej zbilansować popytu i podaży. W samym marcu 2026 roku ograniczono w ten sposób generację 219,6 GWh, co stanowi 8,1 proc. potencjalnej produkcji z OZE zależnych od pogody. W przypadku wielkoskalowych farm fotowoltaicznych strata sięgnęła 16,5 proc. potencjalnej energii, czyli aż 161 GWh.
Przy obecnym tempie przyrostu mocy PV – przekraczającym 4 GW rocznie – kluczowe staje się rozwijanie magazynów energii oraz elastycznych źródeł bilansujących. Bez nich nadwyżki produkcji słonecznej będą coraz częściej marnowane. Polska stoi przed wyzwaniem nie tylko dalszej rozbudowy OZE, ale także modernizacji sieci i wdrażania inteligentnych systemów zarządzania energią.
Więcej o rosnącej skali wyłączeń fotowoltaiki przeczytasz w artykule: „Wyłączenia fotowoltaiki wystrzeliły. Ich skala jest znacznie większa niż w zeszłym roku”.
Farmy pv – sprawdź nasze realizacje i ofertę.
Foto: images.pexels.com





