Niemiecki rząd zainaugurował kolejną edycję programu dopłat do pojazdów elektrycznych, przeznaczając na ten cel budżet w wysokości 3 miliardów euro. Środki mają być dystrybuowane do 2029 roku, a szacuje się, że wsparcie obejmie około 800 tysięcy pojazdów. To odpowiedź na wygaśnięcie poprzedniego systemu dotacji pod koniec 2023 roku, który przez lata napędzał rozwój elektromobilności u naszych zachodnich sąsiadów.
Nowy mechanizm różni się jednak znacząco od wcześniejszych rozwiązań. Przede wszystkim wysokość dopłaty uzależniono od sytuacji materialnej i rodzinnej wnioskodawcy. Maksymalne wsparcie, wynoszące 6 tysięcy euro, mogą otrzymać gospodarstwa domowe z rocznym dochodem podlegającym opodatkowaniu do 45 tysięcy euro, wychowujące co najmniej dwoje małoletnich dzieci. Minimalna dopłata, w wysokości 3 tysięcy euro, przysługuje rodzinom z dwójką dzieci osiągającym dochód do 90 tysięcy euro rocznie. Dla singli lub par bez dzieci próg dochodowy wynosi 80 tysięcy euro, a każde dziecko podnosi go o 5 tysięcy euro.
W programie uwzględniono nie tylko samochody w pełni elektryczne, ale także hybrydy typu plug-in oraz pojazdy wyposażone w tzw. range extender. W przypadku tych ostatnich dopłaty wynoszą od 1,5 do 4,5 tysiąca euro. Co istotne, wsparcie dotyczy wyłącznie nowych pojazdów, zarejestrowanych po raz pierwszy. Wykluczono samochody używane, wcześniej rejestrowane przez dealerów oraz auta wstępnie zarejestrowane. Wnioski można składać w ciągu 12 miesięcy od daty pierwszej rejestracji, a za ich obsługę odpowiada federalny urząd BAFA.
Wprowadzono również istotne udogodnienie: możliwość uzyskania dopłaty wstecz dla pojazdów zarejestrowanych od początku 2026 roku. Według szacunków niemieckiego ministerstwa środowiska, rozwiązanie to może objąć około 50 tysięcy samochodów, które już trafiły do klientów. To ważny sygnał dla rynku, który w pierwszych miesiącach 2026 roku odnotował rekordowy udział elektryków w nowych rejestracjach – co czwarty nowy samochód w Niemczech był w pełni elektryczny.
Program przewiduje również pewne ograniczenia. Dopłaty nie obejmują zakupów flotowych ani pojazdów włączanych do majątku przedsiębiorstwa. Osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą ubiegać się o środki wyłącznie pod warunkiem zarejestrowania samochodu na cele prywatne. Ponadto zakupiony lub wzięty w leasing pojazd musi pozostać własnością beneficjenta przez minimum 36 miesięcy. Warto dodać, że przepisy nie przewidują obecnie limitu ceny pojazdu ani wymogu dotyczącego udziału krajowej produkcji, co daje konsumentom większą swobodę wyboru.
Niemiecki rząd zastrzegł, że dostępność środków będzie zależała od zainteresowania programem. Jeśli budżet zostanie wykorzystany przed 2029 rokiem, nabór może zostać zakończony wcześniej. Na tle polskiego rynku, gdzie dopłaty do elektryków są znacznie skromniejsze i często ograniczone do pojazdów o konkretnych parametrach, niemiecki program stanowi ambitne narzędzie wspierania transformacji energetycznej. W Polsce podobne inicjatywy, jak program “Mój Elektryk”, oferują znacznie niższe kwoty wsparcia, co pokazuje, jak duże wyzwania stoją przed krajowym sektorem elektromobilności. Niemiecki przykład może być inspiracją dla innych państw, w tym Polski, do tworzenia bardziej elastycznych i skutecznych systemów dotacji, które przyspieszą odchodzenie od paliw kopalnych w transporcie.
Foto: images.pexels.com





