Nowe przepisy dotyczące mikroinstalacji fotowoltaicznych
Resort kierowany przez ministra Miłosza Motykę opublikował projekt rozporządzenia sieciowego, które w znaczący sposób może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie posiadaczy domowych systemów fotowoltaicznych. Główną zmianą jest przyznanie operatorom systemów dystrybucyjnych możliwości zdalnego nadzorowania i sterowania pracą mikroinstalacji o mocy od 0,8 kW do 50 kW, czyli praktycznie wszystkich popularnych domowych zestawów.
Projekt zakłada, że każda nowa instalacja będzie musiała być wyposażona w port komunikacyjny RS485 obsługujący protokół SUNSPEC, chyba że operator określi inny standard. Co więcej, prosument będzie zobowiązany do zapewnienia zasilania dla urządzenia sterującego montowanego przez operatora na jego terenie. Eksperci zwracają uwagę, że takie rozwiązanie może prowadzić do konfliktów z istniejącymi systemami zarządzania energią, takimi jak inteligentne domowe sterowniki czy zewnętrzne optymalizatory.
„Wprowadzenie obowiązkowego zdalnego sterowania przez operatora może skutecznie uniemożliwić prosumentom korzystanie z własnych harmonogramów pracy instalacji czy systemów EMS. W praktyce oznacza to utratę kontroli nad tym, kiedy i jak produkujemy energię” – komentuje Piotr Czak z firmy PySENSE.
Kontrole wewnętrznych instalacji i możliwość odłączenia
Projekt rozporządzenia przewiduje również prawo operatorów do przeprowadzania kontroli wewnętrznych instalacji prosumentów. Operator będzie mógł weryfikować moc zainstalowaną, nastawy, parametry techniczne oraz stan urządzeń komunikacyjnych. W skrajnych przypadkach, gdy prosument odmówi instalacji urządzenia sterującego lub dokona w nim ingerencji, operator zyska prawo do czasowego odłączenia mikroinstalacji od sieci. Podobna sankcja grozi za nieprzestrzeganie poleceń dotyczących ograniczeń sieciowych.
W porównaniu z obecnie obowiązującymi przepisami, nowe regulacje stanowią znaczące zaostrzenie zasad. Dotychczas prosumenci mieli stosunkowo dużą swobodę w zarządzaniu własną produkcją energii, ograniczoną głównie przez taryfy i warunki techniczne przyłączenia. Wprowadzenie możliwości zdalnej redukcji mocy czynnej i biernej przez operatora to krok w stronę centralizacji zarządzania siecią, który budzi obawy wśród właścicieli instalacji.
Pozytywne aspekty nowego projektu
W projekcie znalazły się także rozwiązania oceniane pozytywnie. Przede wszystkim skrócenie terminu zmiany sprzedawcy energii z 21 dni do 24 godzin, co ma być możliwe dzięki rozwojowi Centralnego Systemu Informacji o Rynku Energii (CSIRE). Docenić należy również wprowadzenie progu 1 kW dla usług elastyczności, co umożliwi nawet drobnym prosumentom i właścicielom magazynów energii uczestnictwo w rynku usług systemowych.
Nowe przepisy, jeśli wejdą w życie, będą wymagały od prosumentów dostosowania falowników do wymogów kodeksu NC RfG oraz instrukcji IRiESD, z terminem obowiązywania od początku 2028 roku. W praktyce może to oznaczać konieczność wymiany lub modernizacji starszych urządzeń, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Farmy pv oraz większe instalacje komercyjne również mogą zostać objęte podobnymi wymogami, choć projekt skupia się głównie na mikroinstalacjach.
Foto: images.pexels.com





