Urząd Regulacji Energetyki (URE) coraz częściej sięga po sankcje finansowe wobec właścicieli małych instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE). Głównym powodem jest niewywiązywanie się przez przedsiębiorców z obowiązków sprawozdawczych, które nakłada na nich ustawa o odnawialnych źródłach energii. W 2025 roku regulator wszczął rekordową liczbę postępowań w tej sprawie, sięgającą 1850, a nałożonych kar było 640 – wynika z najnowszych danych URE.
Rejestr małych instalacji OZE (MIOZE) dynamicznie się rozrasta. Na koniec ubiegłego roku znajdowało się w nim 8077 instalacji o łącznej mocy przekraczającej 5,9 GW. To oznacza wzrost liczby obiektów o ponad tysiąc w ciągu roku, a ich moc zwiększyła się o blisko 0,8 GW. W województwie wielkopolskim przybyło 154 nowe instalacje, co daje łączny przyrost mocy o 100 MW. Tak szybki rozwój sektora niesie ze sobą wyzwania administracyjne – wielu wytwórców nie zdaje sobie sprawy z ciążących na nich formalności.
Zgodnie z przepisami, każdy przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie wytwarzania energii w małej instalacji (o mocy od 50 kW do 1 MW) musi składać do URE półroczne sprawozdania. Brak takiego dokumentu lub podanie w nim nieprawdziwych informacji grozi karą pieniężną w wysokości do 1000 złotych. W 2025 roku do złożenia sprawozdań zobowiązanych było 5755 wytwórców, którzy łącznie przesłali 12 099 dokumentów – to prawie dwukrotnie więcej niż liczba samych podmiotów, co wynika z faktu, że sprawozdania składane są oddzielnie dla każdej instalacji.
Eksperci zwracają uwagę, że problemem jest nie tylko brak terminowego raportowania, ale także nieznajomość obowiązku informowania o pierwszym wytworzeniu energii. Aż połowa wytwórców nie przekazuje URE takiej informacji, choć są do tego zobligowani. Na szczęście za to zaniedbanie nie grozi kara, a regulator prowadzi jedynie działania informacyjno-monitorujące. Warto jednak pamiętać, że w przypadku poważniejszych uchybień, takich jak wielokrotne niedopełnianie obowiązku sprawozdawczego, konsekwencje mogą być dotkliwsze – łączne kary finansowe mogą sięgać kilku tysięcy złotych.
URE nie ukrywa, że rosnąca liczba postępowań i kar to efekt nie tylko większej liczby instalacji, ale także niskiej świadomości prawnej wśród przedsiębiorców. Dla porównania, w 2023 roku wszczęto 833 postępowania, a w 2024 – 1072. Obecny wynik 1850 to skok o ponad 70% w stosunku do roku poprzedniego. Zdaniem regulatora, rozwiązaniem mogłoby być uproszczenie procedur lub nawet zniesienie niektórych obowiązków, co jednak wymagałoby zmian legislacyjnych.
Dla firm posiadających małe instalacje OZE kluczowe jest prowadzenie rzetelnej dokumentacji i terminowe składanie wymaganych sprawozdań. W przeciwnym razie ryzykują nie tylko kary pieniężne, ale także utratę wpisu do rejestru, co uniemożliwi dalszą sprzedaż energii. W obliczu rosnącego nadzoru, warto skorzystać z pomocy doradców energetycznych lub skorzystać z gotowych narzędzi do zarządzania obowiązkami administracyjnymi. Więcej o przepisach dotyczących Farmy pv można przeczytać w dedykowanych opracowaniach branżowych.
Foto: images.pexels.com





