Zimowa rzeczywistość prosumenta: mniejsza produkcja, większe zużycie
Dla właścicieli mikroinstalacji fotowoltaicznych zima to okres, gdy bilans energetyczny gospodarstwa domowego wyraźnie się zmienia. Dni są krótsze, nasłonecznienie mniejsze, a zapotrzebowanie na energię często wzrasta ze względu na ogrzewanie i dłuższe przebywanie w domu. Jak podkreślają eksperci branży OZE, jest to całkowicie normalne zjawisko, wynikające z cykliczności produkcji energii ze słońca. Kluczowe jest zrozumienie, jak w tym okresie funkcjonują obowiązujące w Polsce systemy rozliczeniowe: opust (dla instalacji do 10 kW) oraz net-billing (dla instalacji powyżej 10 kW lub dla nowych prosumentów od kwietnia 2022).
Jak działa system opustów w miesiącach zimowych?
W systemie opustów, często nazywanym systemem „magazynowania” energii w sieci, rozliczenie ma charakter bilansowania okresowego. Energia wyprodukowana latem i wprowadzona do sieci jest traktowana jako depozyt, który prosument może odebrać w ciągu 12 miesięcy. Zimą, gdy produkcja jest niska lub zerowa, a pobór z sieci wysoki, prosument korzysta właśnie z tego zgromadzonego „depozytu”.
W styczniu, nawet jeśli nie oddajesz ani kilowatogodziny do sieci, a jedynie pobierasz energię, nie ponosisz natychmiastowych kosztów, o ile masz nadwyżki z poprzednich miesięcy. Rozliczenie następuje dopiero po roku.
Przykład: Gospodarstwo domowe z instalacją 5 kWp. Latem wyprodukowało nadwyżkę 1000 kWh, którą wprowadziło do sieci. Zimą zużywa 800 kWh z sieci. W ramach opustu 1:0,8 (dla instalacji do 10 kW), z sieci można bezpłatnie odebrać 80% zdeponowanej energii, czyli 800 kWh. W tym hipotetycznym scenariuszu bilans za zimowe miesiące wynosi zero.
Net-billing: rozliczenie finansowe w czasie rzeczywistym
W systemie net-billingu, obowiązującym dla nowych instalacji, sytuacja wygląda inaczej. Każda wprowadzona do sieci kilowatogodzina jest sprzedawana po aktualnej cenie rynkowej, a każda pobrana – kupowana po cenie zawartej w taryfie operatora. Zimą, przy niskiej produkcji, prosument nie generuje przychodów ze sprzedaży, a jedynie ponosi koszty zakupu energii.
Kluczową kwestią jest różnica cen. Energia sprzedawana latem po niższej cenie hurtowej musi pokryć koszt zakupu energii zimą po wyższej cenie detalicznej. Dlatego przy net-billingu tak ważna jest autokonsumpcja, czyli bezpośrednie zużycie energii na własne potrzeby w momencie jej produkcji, oraz ewentualne magazynowanie jej we własnym magazynie energii.
Podsumowanie: Czy zimą tracisz?
- W systemie opustów: Nie tracisz, o ile zgromadziłeś wystarczającą nadwyżkę latem. System jest zaprojektowany tak, by bilansować produkcję sezonową. „Straty” w rozumieniu braku produkcji zimą są rekompensowane latem.
- W systemie net-billingu: Możesz ponieść koszty netto, jeśli wartość energii kupionej zimą przewyższy przychód ze sprzedaży energii latem. Optymalizacja autokonsumpcji i ewentualny magazyn energii są w tym systemie znacznie bardziej istotne.
Oba systemy zakładają cykl roczny. Lata o dobrej pogodzie pozwalają zgromadzić większe nadwyżki lub przychody, które kompensują słabsze okresy. Decydujące jest roczne podsumowanie, a nie analiza pojedynczych miesięcy. Przed wyborem systemu lub oceną jego opłacalności warto przeanalizować własny profil zużycia energii i skonsultować się z doradcą energetycznym.
Foto: www.pexels.com





