Nowe unijne restrykcje wobec dostawców wysokiego ryzyka
Komisja Europejska przygotowuje działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa krytycznej infrastruktury energetycznej w Unii Europejskiej. W ramach tych planów zamierza zablokować unijne finansowanie dla projektów z zakresu odnawialnych źródeł energii i magazynowania energii, które wykorzystują falowniki pochodzące od tzw. „dostawców wysokiego ryzyka”. Decyzja ta dotyczy przede wszystkim chińskich producentów, którzy kontrolują około 80 procent globalnego rynku tych urządzeń.
Według rzeczniczki KE, Siobhan McGarry, nowe wytyczne będą egzekwowane na podstawie istniejących przepisów, w tym rozporządzenia finansowego UE. Restrykcje mają objąć nie tylko elektrownie fotowoltaiczne, ale także inne projekty OZE oraz magazyny energii. Wśród głównych zagrożeń wymienia się możliwość zdalnej ingerencji w pracę instalacji, co mogłoby prowadzić do blackoutów, a także nieautoryzowany dostęp do danych.
Okres przejściowy i harmonogram wdrażania
W nadchodzących miesiącach przewidziano okres przejściowy dla projektów będących w zaawansowanej fazie realizacji. Inwestorzy, którzy już wykorzystują urządzenia od dostawców wysokiego ryzyka, będą mogli wystąpić do KE o zgodę na kontynuację. Komisja ma czas do 1 listopada na ocenę takich wniosków. Bardziej rygorystyczne wymagania wejdą w życie w pierwszej połowie 2027 roku, a nowe umowy finansowe, w tym te zawierane przez Europejski Bank Inwestycyjny, będą w pełni uwzględniać nowe podejście.
Chińscy producenci na celowniku
Jak podaje serwis Politico, ograniczenia mają być wymierzone głównie w firmę Huawei, która w ostatnich latach była największym dostawcą falowników do europejskich elektrowni słonecznych oraz kluczowym partnerem w zakresie bateryjnych magazynów energii. W odpowiedzi Huawei podkreśla, że KE nie przedstawiła dotąd żadnych dowodów na poparcie swoich zarzutów. Firma argumentuje, że takie działanie stanowi dyskryminację ze względu na pochodzenie i narusza zasady wolnego handlu.
Chińska rządowa komisja ds. handlu z UE (CCCEU) ostrzega, że wykluczenie chińskich przedsiębiorstw ograniczy konkurencję i podniesie koszty zielonej transformacji. Wzrost cen energii elektrycznej, spowodowany mniejszą konkurencją, może obciążyć gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa w całej Europie.
Wpływ na rynek i polski kontekst
Przedstawiciele KE uspokajają, że wybór falowników od dostawców spoza Chin podniesie koszty inwestycji o mniej niż 2 procent, a zapotrzebowanie będą w stanie pokryć producenci z Korei Południowej, Japonii czy USA. W Polsce podobne działania podjęła już Polska Grupa Energetyczna, która wykluczyła konsorcjum z chińskim partnerem z przetargu na budowę magazynu energii w Gryfinie. Warto również zauważyć, że w krajowym systemie energetycznym coraz większą rolę odgrywają Farmy pv, które mogą być narażone na podobne ryzyka.
KE zapowiada, że kolejnym krokiem będzie ocena bezpieczeństwa już istniejących instalacji wykorzystujących chińskie falowniki. Na razie jednak szczegóły tych planów nie są znane. Eksperci podkreślają, że decyzja Brukseli może przyspieszyć rozwój europejskich technologii w sektorze OZE, ale w krótkim okresie może też wywołać przejściowe trudności na rynku.
Foto: images.pexels.com





