Firma Pstryk, działająca na polskim rynku energii, wprowadziła nową ofertę skierowaną do prosumentów, która może zmienić sposób rozliczania energii z własnych instalacji OZE. Głównym założeniem jest wykorzystanie cen dynamicznych, co w połączeniu z odpowiednimi narzędziami ma przynieść realne oszczędności. Według danych udostępnionych przez przedstawiciela spółki, Kacpra Raszkiewicza, w 2025 roku klienci korzystający z tej taryfy płacili średnio 0,39 zł netto za kWh, podczas gdy standardowa stawka u tradycyjnych sprzedawców wynosiła około 0,50 zł netto. To różnica rzędu 22%.
Jak działa mechanizm i dla kogo jest przeznaczony?
Oferta opiera się na śledzeniu cen na Towarowej Giełdzie Energii (TGE), które zmieniają się z godziny na godzinę. Kluczowym elementem jest aplikacja mobilna, która pozwala na bieżąco monitorować zużycie, prognozować ceny oraz sterować urządzeniami domowymi. Dzięki temu możliwe jest przesunięcie poboru energii na tańsze godziny, np. ładowanie samochodu elektrycznego czy magazynu energii w nocy. W praktyce, jak podkreślają przedstawiciele Pstryk, największe korzyści odnoszą osoby posiadające fotowoltaikę, magazyn energii, pompę ciepła lub klimatyzację. To właśnie te urządzenia dają największe możliwości elastycznego zarządzania popytem.
„Im więcej energochłonnych urządzeń z możliwością sterowania, tym większy potencjał oszczędności – mówi Kacper Raszkiewicz. – Dla osób, które nie mają takich urządzeń, efekty finansowe mogą być mniej odczuwalne.”
Warto dodać, że w Polsce dynamicznie rośnie liczba prosumentów. Według danych Instytutu Energetyki Odnawialnej, na koniec 2025 roku liczba mikroinstalacji PV przekroczyła 1,5 miliona. Nowa oferta może być więc odpowiedzią na potrzebę bardziej zaawansowanych narzędzi do optymalizacji kosztów, które wykraczają poza standardowy net-billing.
Zabezpieczenia i nowe możliwości rozliczeń
Pstryk wprowadził mechanizm „Tarczy Pstryk”, który gwarantuje, że miesięczna średnia cena ważona za energię i obsługę nie przekroczy 0,61 zł/kWh brutto do końca 2026 roku. To istotne zabezpieczenie w sytuacjach gwałtownych wzrostów cen na giełdzie. Dla prosumentów z magazynami energii ochrona ta jest dodatkowo wzmocniona – mogą oni korzystać z własnych zapasów w godzinach szczytu.
Inną nowością jest sposób wykorzystania depozytu prosumenckiego. W standardowym modelu net-billingu środki z depozytu pomniejszają jedynie koszty energii, podczas gdy opłaty dystrybucyjne pozostają niezmienione. W ofercie Pstryk depozyt może pokryć całą fakturę, łącznie z opłatami dystrybucyjnymi. W miesiącach wysokiej produkcji, np. latem, rachunek prosumenta może spaść do zera. Co więcej, niewykorzystane środki z depozytu nie przepadają po 12 miesiącach, jak u innych sprzedawców, ale pozostają do dyspozycji klienta przez cały okres trwania umowy.
Przykłady i perspektywy
Firma podaje przykład klienta, który połączył fotowoltaikę z magazynem energii i samochodem elektrycznym, osiągając w 2025 roku oszczędności rzędu 12 tysięcy złotych w porównaniu do taryfy regulowanej. Tego typu rozwiązania, choć wymagają inwestycji, stają się coraz bardziej popularne. W Polsce, gdzie roczne nasłonecznienie wynosi średnio 1000-1100 kWh/m², a ceny energii systematycznie rosną, elastyczne taryfy mogą być kluczowym elementem domowej ekonomii. Warto również pamiętać, że dynamiczne ceny energii są standardem w krajach takich jak Niemcy czy Holandia, gdzie od lat wspierają rozwój zarządzania popytem.
Farmy pv – to jeden z kierunków, w którym zmierza polski rynek OZE. Nowa oferta Pstryk pokazuje, że prosument może być nie tylko producentem, ale też aktywnym uczestnikiem rynku energii, co w dłuższej perspektywie może przynieść wymierne korzyści finansowe i zwiększyć stabilność sieci.
Foto: images.pexels.com






